NA DRUTACH ROBIĘ

W S Z Ę D Z I E

Kiedy szykuje się dłuższy wyjazd, włóczkę i druty mam zawsze pod ręką. Taki wyjazd to świetna okazja, żeby pozwiedzać, ale też zrobić coś fajnego. Podczas kilkugodzinnej jazdy autem, można naprawdę kawał dobrej roboty wykonać. Moje życie kręci się wokół robienia na drutach, ale przecież nie można siedzieć cały dzień w domu z drutami w ręce. Druty to przyjaciel każdego kto lubi aktywny tryb życia – wypad nad rzekę czy na jezioro z drutami – zapewni dzienną dawkę słońca, a także odpowiednio napowietrzy organizm. Często takie wypady na łono natury są dla mnie inspiracją do wykonywania kolejnych rzeczy na drutach. A wy gdzie uwielbiacie się wyrwać aby w spokoju porobić na drutach ?

Tak, na lotnisku – też robiłam na drutach ? Kto bogatemu zabroni ?